Sygnały ostrzegawcze

Zwykle dowiadujesz się o tym ostatnia. Że on ma kogoś na boku, że dojrzał do rozstania, że już od dawna wszyscy wokół wiedzieli, że nic dobrego z waszego związku nie będzie. Ale kiedy mija pierwszy szok… oglądasz się za siebie, analizujesz niedaleką przeszłość i zdajesz sobie sprawę, że dużo wcześniej pojawiły się sygnały ostrzegawcze… I gdybyś ich nie zlekceważyła… Gośka(35) sprzed miesiąca i Gośka dziś – to dwie różne osoby. Tamta – tryskająca humorem, energią, uśmiechnięta, pełna odważnych planów na przyszłość. Zadowolona, że udało się jej skończyć zaocznie studia, spokojnie doholować dziecko do wieku szkolnego
i znaleźć dobrą pracę. Dzisiejsza Gośka, mniejsza o 8 kilo. Rozbiegany wzrok, pod ręką dyżurne ziołowe tabletki uspokajające i papierosy. Sińce pod oczami. Skrajne reakcje. W jednej chwili zamknięta, topi łzy w kolejnej filiżance kawy i tępo gapi się na ścianę. W następnej – wpada w słowotok. Śmieje się gorzko
– z samej siebie, z niego, z facetów, że tacy beznadziejni i z kobiet, że takie głupie…Ironią próbuje spacyfikować to, co się wydarzyło…

Miesiąc temu dowiedziała się, że jej mąż od trzech lat ma inną.

Że tamta spodziewa się dziecka. No i, że on musi podjąć jakąś decyzję… – Wyobrażasz sobie, to on ma podjąć decyzje!!! – wybucha. – A ja się tu nie liczę?! Mam czekać na wyrok?! Łaskawca! Jak należało się spodziewać, po tej eksplozji oburzenia, nastąpił niepohamowany monolog. Że ona rozumie, to jest teraz takie banalne. Wystarczy wejść na www.zdrada.pl, albo na inne kobiece fora. Co druga tego doświadcza… No, może sie myli, może przesadza ale co tam… Najgorsze, że ona mieszka w małym miasteczku… jej mąż jest dyrektorem największej firmy, tamta jego pracowniczką. Wszyscy wiedzieli. A ona…cholera, była taka ślepa. No durna jakaś! Trzeba być idiotką, by zlekceważyć sygnały ostrzegawcze. Teraz wszystko staje jej przed oczami.

Zdrada – sygnały ostrzegawcze
Oceń ten post