Panie na emeryturze mają jednak jedną ważna zaletę – są tańsze.

– Dla osoby, która chce dorobić do emerytury, tysiąc złotych już jest atrakcyjną kwotą – mówi Natalia. – Młode nianie, dla których opieka nad dzieckiem jest głównym źródłem utrzymania chcą zazwyczaj zarabiać o wiele więcej.

O co pytać podczas spotkania z nianią

Gdy już uda nam się wybrać kandydatki musimy się z nimi spotkać i wypytać o wszystkie interesujące nas szczegóły. Zapytajmy o to, jakie mają doświadczenie w opiece nad dziećmi i dlaczego chcą się opiekować maluchem? Większość niań powie zapewne, że bardzo lubi zajmować się dziećmi – to dobry znak. Są jednak osoby, które tłumaczą, że nie znalazły innej pracy i potrzebują sobie dorobić. To nie rokuje dobrze. Warto też zapytać, czego według kandydatki potrzebuje dziecko w wieku naszego malca? Zwróćmy uwagę czy opiekunka będzie mówić tylko o pielęgnacji i karmieniu, czy także o miłości, bezpieczeństwie i rozwoju. Dopytajmy także w jaki sposób się zachowa, gdy dziecko będzie łobuzować, nie będzie chciało jeść lub zacznie płakać?

Dużo o niani powiedzieć też może jej wygląd. Wiele mam twierdzi, że dobrą opiekunkę poznaje się po zadbanych dłoniach, wygodnych butach i dużej torbie. Rzeczywiście, kandydatka z długimi tipsami i kilkoma pierścionkami na każdym palcu na pewno będzie miała problem z przewinięciem niemowlaka. Trudno też wyobrazić sobie opiekunkę, która biega po placu zabaw za maluchem w szpilkach.

– Za każdym razem sprawdzam czy kandydatka na nianię umyje ręce przed wzięciem dziecka na ręce oraz czy zdejmuje buty, bo przecież raczkujące niemowlę bierze do buzi wszystko co leży na podłodze – opowiada Sylwia. – Pytam także o adres zamieszkania. Dobrze, aby niania mieszkała blisko, wtedy dojazdy nie będą zajmowały jej zbyt dużo czasu, a ewentualne korki nie będą powodowały ciągłych spóźnień.

Kilka dni próby

Zanim zdecydujemy się na zatrudnienie niani warto zaprosić ją na kilka dni do nas, by zajęła się dzieckiem, kiedy jeszcze jesteśmy w domu. Dzięki temu nie tylko zobaczymy jak pracuje opiekunka, ale co ważniejsze, damy jej możliwość poznania tego jak wygląda dzień malucha, co nasze dziecko lubi, a czego nie. Możemy też na bieżąco informować o tym, co nam się nie podoba w jej pracy i jak byśmy chcieli aby zajmowała się naszą pociechą.

Obserwuj malucha

Można ufać opiekunce, ale nie masz pewności, czy w czasie naszej nieobecności w domu naszemu dziecku nie dzieje się krzywda. Jak to sprawdzić? Są tacy którzy montują kamery albo podsłuchy i na bieżąco monitorują co robi niania. Jednak według Natalii nie jest to dobry pomysł.

– Postanowiłam, że nigdy nie będę szpiegować niani – mówi. – Jeśli z góry zakładam, że może coś robić nie tak, to nie ma sensu rozpoczynać współpracy.

Jak twierdzi Natalia najlepszą informacją na temat pracy opiekunki jest obserwacja, jak zachowuje się dziecko.

– Gdy wracam z pracy moja córeczka jest uśmiechnięta – opowiada Natalia. – Codziennie też widzę, że uczy się nowych rzeczy. Po za tym w jej zachowaniu nie dostrzegam nic podejrzanego.

A co powinno zaniepokoić rodziców? Powtarzające się sytuacje, kiedy maluch. który już po jakimś czasie powinien przyzwyczaić się do opiekunki, ciągle płacze zostając z nią, płacze też wówczas, gdy mama wraca do domu. Niepokój powinno wzbudzić inne niż dotychczas zachowanie, zły, niespokojny sen, agresja, kiedy dziecko zaczyna bić zabawki lub rodziców. Może to świadczyć o tym, że niania w podobny sposób karci dziecko.

Anna Kwiecień

Niania potrzebna od zaraz
Oceń ten post

  • Patrycja

    Moim zdaniem najlepszą opiekunką są rodzice. Ale trzeba pamiętać, że dziecka nie wolno podrzucać zbyt często, bo przecież każdy potrzebuje matki.

    • monto9

      No to odkryłaś amerykę Patrycjo 🙂

  • Niania

    To może ja napiszę z zupełnie drugiej strony. Wszyscy chcą kontrolować opiekunki, sprawdzać testować, ale najlepiej niech płacić 5 zł brutto za godzinę. Jestem opiekunką od 6 lat i to co przeżyłam to koszmar. Sprawdzanie, kamery instalowane gdzie się da, naloty, telefony co pięć minut, łącznie ze sprawdzaniem mojego adresu zameldowania. Gdyby ci rodzice, co tak bardzie nie radzą sobie czasowo z wychowaniem dziecka, przeznaczyli czas szpiegowania mnie na opiekę , myślę że dzieci nie byłyby zaburzone. Prawda jest taka. Co druga matka która korzysta z opiekunki, to niedowartościowana lala, co potrzebuje czasu nie na pracę, tylko na siłownię, zakupy, własne zachcianki, a dziecko to dla niej balast, na który zdecydowała się tylko dlatego, że chciała zatrzymać swojego bogatego mężusia. I taka jest cała prawda. Rodzice mają dzieci w dupie, dzwonią po nianie. Później wieczne pretensje, bo dziecko nie jest odpowiednio „rozpieszczane” itp. Szczerze zastanawiam się, czy warto w ogóle jeszcze siedzieć w tym biznesie…

    • Wika

      Kobieto… piszesz o ludziach którzy ci dają chleb. Jak to czytam to aż krew mnie zalewa. Ile miałam kandydatek? 20-30? Już nawet nie policzę. Wszystkie „super wykształcone”, obyte, że niby doświadczenie ogromne. Ja się pytam jakie? „chcem, włanczać”… nie no super. 3 letnie dziecko zostawiały na 5 godzin przed telewizorem… I ty się dziwisz że rodzice kontrolują? W łeb się walnij. Ja jestem zmuszona pracować i oboje z mężem musimy jakoś zarobić – również na taką „damesę” jak ty.

      • Niania

        Dla Twojej wiadomości mam skończoną pedagogikę.

        • Wika

          Uderz w stół a nożyce się odezwą… Lepiej się ujawnij, to przynajmniej oszczędzisz ludziom straty kasy, nerwów i kiepskiej niani.

    • Kurka88

      Kolejna! z wielkim doświadczenie. Super Niania! Gratuluję, że od 6 lat zajmujesz się tym jakże niesamowicie trudnym zawodem. A studia chociaż są kierunkowe? Aaa sorry – pewnie jeszcze robisz, a tak jak w artykule – doświadczenie masz z opieki nad bratem. A może psa miałaś lub chomika. Do roboty się weź.

  • skierka22

    Pytanie jak to wygląda prawnie. Weryfikacja, podglądanie, monitorowanie. Moim zdaniem temat powinien być kontrolowany w dwie strony. Z jednej odpowiednie poświadczenia od opiekunki, z drugiej powinny być to jasno ustalane zasady np co do monitoringu, nagrywania. Chyba jednak najlepszym systemem będzie opiekunka z polecenia, sprawdzona przez np znajomych – lub babcia 🙂

    • zagranico

      W stanach nikt nie ma problemu, z tym, że jego dzieckiem opiekuje się małolata 16 lat. To u nas każdy dmucha i chucha a później i tak wychodzi ta „polskość”.

  • Ann9

    Myślę, że najlepiej sprawdzi się jednak pani z doświadczeniem, taka która już odchowała swoje dzieci. Nie lećmy w skrajności – to nie musi być babcia. Ale ktoś kto już ma trochę w głowie i wie jak opiekować się dzieckiem. Sama korzystam z usług takiej właśnie pani, która przez ostatnie 3 lata stała się dla nas właściwie członkiem rodziny 🙂

  • zosia

    Najlepsza niania to taka z polecenia, powinny być jakieś agencję typu: ‚ znajdziemy dla Ciebie nianię ‚. Może to jest nowy pomysł na biznes?

  • ikeo

    A co za problem popytać po znajomych? Podejrzewam, że na pewno znalazłybyście kogoś godnego opieki waszego dziecka.