Dlaczego nasze dziecko nie chce jeść? Dlaczego każda kolejna próba nakarmienia zamienia się niemalże w bitwę? Zadając sobie takie pytania, przede wszystkim powinniśmy wiedzieć, że każdy maluch ma własne tempo przemiany materii. To instynkt pokarmowy dziecka kieruje jego apetytem, co je i w jakich ilościach. Jeśli maluch rozwija się normalnie nie ma powodów do paniki.

Brak apetytu u dziecka może mieć jednak różne przyczyny. Ich podłoże może być:

  • Medyczne jak choroby pasożytnicze, alergia, niedoczynność tarczyc czy niedobór mikroelementów.
  • Neurologiczne jak wrażliwość na smaki i zapachy czy dotykowa okolic jamy ustnej.
  • Psychologiczne jak nawyki żywieniowe i przyzwyczajenia.

Sposoby na niejadka

W przypadku przyczyn natury psychologicznej problem z jedzeniem często pojawia się z winy rodziców. Przeceniamy możliwości jedzeniowe dziecka, czym skutecznie go do niego zniechęcamy. Pamiętajmy, że wywieranie presji, by dziecko wszystko zjadło, przynosi wręcz odwrotny skutek. Gdy dziecko odsuwa talerz lub odwraca głowę to znaczy, że już się najadło. Uszanujmy to. Dajmy maluchowi poczucie samodzielności niezauważalnie go kontrolując. Na przykład pozwólmy mu wybrać, co chce zjeść, ale zaoferujmy tylko wybrane przez siebie zdrowe produkty.

Stosując się do zasad sprawdzonych od pokoleń sprawimy z czasem, że dziecko zrozumie, że je po to, by zaspakajać głód, a nie tylko, żeby sprawiać nam przyjemność.

  1. Proponujmy dziecku jedzenie tylko wtedy, kiedy jest głodne. Zmniejszmy ilość posiłków w ciągu dnia i ograniczmy jedzenie między posiłkami. Pory, w których maluch jest głodny, ustalmy jako stałe godziny posiłków. Dzieci potrzebują regularnego trybu życia.
  2. Podawajmy mniejsze porcje. Talerz wypełniony po brzegi nie pobudza apetytu, a wręcz go odbiera.
  3. Unikajmy podawania picia przed posiłkiem. Sok lub kompot wypity przed obiadem wypełnia brzuszek dziecka i szybko je nasyca.
  4. Urozmaicajmy posiłki i przyrządzajmy je estetycznie. Co drugi dzień pomidorowa znudzi się każdemu. Z kolei kolorowe sałatki i ładnie udekorowany talerz zachęca do jedzenia.
  5. Nie dawajmy dziecku potraw, których zdecydowanie nie lubi. Jeśli wybrzydza nad brukselką, nie zmuszajmy go do jej zjedzenia. W zamian za to podajmy na podwieczorek więcej owoców.
  6. Poczekajmy z nauką, jak zachowywać się przy stole. Niech dziecko je palcami. Posługiwania się łyżeczką z pewnością nauczy się szybko. Nie zwracajmy też uwagi na dziecięce dziwactwa, jak popijanie kompotem zupy, picie mleka przez słomkę. To przechodzi z wiekiem.
  7. Niech dziecko je samo. Dzieci bardzo lubią naśladować dorosłych. Poczuję się samodzielne i więcej zniknie z talerza. Fakt, że trwa to wieki. Jednak nie okazujmy zniecierpliwienia, bo szybko je zniechęcimy.
  8. Nie pozwalajmy sobie na uwagi przy stole w rodzaju „zjedz ładnie wszystko” i nie przekupujmy „ jak ładnie zjesz, dostaniesz czekoladki”. Tego typu przekupstwo popłaca tylko na chwile. Pamiętajmy, że słowo „ nie” w ustach dziecka jest ostatecznym słowem.

Pamiętajmy!

Często gotujemy sugerując się swoimi upodobaniami. Nam coś smakuje, to i naszemu dziecku też powinno. Nie musi tak być. Dziecko ma własne jedzeniowe gusta. Jedne potrawy lubi bardziej, drugie mniej, a innych wręcz nie znosi. Uszanujmy to. Poznajmy jego upodobania i nie narzucajmy swoich.

J.K.

Moje dziecko jest niejadkiem
5 (100%) 3 głos[ów]

  • Majka

    A możecie napisać coś więcej na temat leków, które mają wywoływać apetyt u dzieci? Opinie na internecie są różne, ale często są one ‚ przekupione ‚…

  • Dominisia

    Z produktami, które mają wywoływać apetyt radziłabym uważać, albo wcześniej skonsultować z lekarzem..