Podróż z dzieckiem samochodem wymaga starannego przygotowania, a zwłaszcza gdy cierpi ono na chorobę lokomocyjną. Nie musimy się tym stresować. Ta przypadłość dotyczy wielu dzieci, zwłaszcza przed piątym rokiem życia. Z wiekiem maluchy z tego wyrastają. Głównym sprawcą choroby lokomocyjnej jest narząd równowagi. System nerwowy w pełni wykształca się u dziecka dopiero około piątego roku życia. Do tego czasu błędnik jest bardziej narażony na zewnętrzne bodźce. Podczas jazdy samochodem obserwowane przez okno przesuwające się krajobrazy powodują trafianie do mózgu sygnałów, że ciało jest w ruchu, natomiast zmysł dotyku temu zaprzecza. Mylne informacje powodują dezorientację w mózgu, czego efektem są nieprzyjemne dolegliwości – choroba lokomocyjna. Mogą się one pojawić już po kilkunastu minutach podróży. Dziecko staje się marudne, senne, boli je brzuch, ma zawroty głowy, nudności i wymiotuje.

Gdy dziecko ma chorobę lokomocyjną

Jak przygotować malucha cierpiącego na chorobę lokomocyjną do dłuższej podróży samochodem.
Z pewnością najlepszym środkiem transportu byłby dla niego pociąg. Ale gdy nie ma takiej możliwości, ewentualnym efektom tej niemiłej dla dziecka przypadłości musimy zaradzić zawczasu:

  • Dajmy dziecku lekkostrawny, nieduży posiłek. Nie przeciążajmy jego żołądka przed podróżą.
  • Przygotujmy picie dla dziecka. Zrezygnujmy ze słodkich gazowanych napojów. W podróży najlepiej
    się sprawdzi niegazowana woda mineralna lub lekko słodzone, chłodne napoje
  • Zabierzmy lekkostrawne przekąski jak wafle ryżowe, chrupki kukurydziane i świeże owoce.
    W czasie jazdy oszczędźmy dziecku słodyczy i ciężkostrawnych produktów. Posiłki podawajmy
    dziecku w trakcie postojów.
  • Oszczędźmy dziecku nerwowej atmosfery przed wyjazdem. Przed podróżą powinno być wypoczęte
    i wyspane. Choroba lokomocyjna u dziecka, może nasilać się wraz ze stresem.
  • Przed wyjazdem możemy mu podać leki zmniejszające pobudliwość błędnika i działające przeciwwymiotnie, które zakupiliśmy po konsultacji z lekarzem. Dla starszaka w podróży
    sprawdzą się imbirowe lub miętowe cukierki, a dla malucha dobra będzie imbirowa herbatka.
  • Zabezpieczmy się na każdą, nawet najgorszą okoliczność. Zapakujmy podręczny „zestaw awaryjny”.
    Torebki foliowe lub papierowe, wilgotne chusteczki, ręczniki papierowe i zapasowe ubranko. Powinniśmy też zaopatrzyć się w leki przeciwgorączkowe i zapas płynów do picia. W razie biegunki nawadniajmy dziecko
    i podawajmy mu chłodne napoje.
  • Umieśćmy fotelik dziecka przodem do kierunku jazdy, najlepiej w środkowej części tylnego siedzenia, aby miało możliwość oglądania horyzontu. Pas nie powinien być napięty i obejmować biodra i górne ramię maluszka.
  • Usuńmy z samochodu zapachowe choinki, a przed podróżą nie używajmy perfum i wód zapachowych wystarczy antyperspirant. Intensywne zapachy mogą spowodować mdłości u malucha. W czasie podróży róbmy częste postoje i wietrzmy samochód. Ważne, aby dziecko cały czas miało świeże powietrze.
  • Odwracajmy uwagę dziecka od przykrych dolegliwości. Opowiadajmy mu bajki, recytujmy wierszyki
    lub razem śpiewajmy piosenki. Kolorowe książeczki i komiksy nie są dobrym pomysłem. Dziecko nie powinno koncentrować wzroku na jednym obiekcie, gdyż może to sprowokować nudności i wymioty.

Pamiętajmy!

Każde dziecko ma inne predyspozycje. U jednych nasilenie objawów choroby lokomocyjnej powoduje monotonna jazda u innych zmiana prędkości, wyboista droga czy zapach benzyny. Starajmy się w miarę możliwości ograniczyć dziecku tych doznań. Częste i długotrwałe utrzymywanie się objawów choroby prowadzi do odwodnienia organizmu i zaburzeń pracy serca.

JK

Choroba lokomocyjna u dzieci – kinetoza
Oceń ten post

  • Hela Wasilewska

    Ponoć bardzo skutecznie sprawdza się też imbir pocięty w plastry. Oczywiście zależy jak dziecku będzie smakować ze względu na ostry smak. Ale podobno mdłości przechodzą rewelacyjnie

  • DN

    Dobry sprawdzony aviomarin i będzie po temacie

  • niuniek

    Również słyszałam o imbirze. Ewentualnie można podać preparat z apteki, ale wiadomo, że co naturalne to naturalne.

  • chudzina

    A nie sądzicie, że przyczyną choroby lokomocyjnej musi coś być? Bez powodu taka dolegliwość się nie bierze.